Zapisz się na konsultację psychologiczną. Zadzwoń lub napisz:

574 09 44 38        kontakt@pracowniapomoc.pl

Jakie znasz emocje? Podstawowe to wiadomo: radość, smutek, złość, strach, zdziwienie.
A dalej? Przypomnij sobie swoją zazdrość, bezradność, dumę, satysfakcję…
Paleta emocji jest niesamowicie barwna, jednak rzadko kiedy myślimy o nich, rzadko kiedy nazywamy je sobie. One raczej zazwyczaj po prostu są.
 
A zastanawiała_eś się po co? Skąd się biorą?
Naturalnie, mówiąc o emocjach, przychodzi nam do głowy podział na emocje negatywne i pozytywne.
Pozytywne to te, które lubimy i które opisują przyjemny dla nas stan, natomiast te negatywne to uczucia niekomfortowe, których często chcielibyśmy się pozbyć.
Celowo używam słów pozytywne i negatywne, ponieważ intuicyjny podział uczuć na dobre i zły byłby nietrafiony – nie ma złych uczuć, wszystkie są nam potrzebne.
 
I tu pojawia się kolejne pytanie – dlaczego wszystkie emocje są nam potrzebne?
Ponieważ mają wiele ważnych funkcji.
Po pierwsze ostrzegają nas o ważnych zewnętrznych lub wewnętrznych zdarzeniach i sytuacjach, a po drugie motywują nas do reakcji, do podjęcia działania.
Spójrzmy na to na przykładzie strachu – gdyby nie strach skąd wiedział_abyś o niebezpieczeństwie? A gdyby nie złość, skąd wiedział_abyś, że trzeba walczyć o swoje?
Każda emocja to pewna informacja, pewien drogowskaz.
Skoro już wiemy, że emocje są potrzebne, do tego niosą ze sobą pewną informację i w dodatku nie ma złych emocji, to co możemy zrobić z tą wiedzą?
 
To może spróbujmy się zastanowić, co należy zrobić z emocjami na przykład w czasie kryzysu?
Może warto je stłumić? NIE.
A może lepiej ich unikać? NIE.
No to… kontrolować? Też NIE.
I choć pierwszą automatyczną myślą może być właśnie chęć pozbycia się tych emocji, to zachęcam do czegoś zupełnie innego. Zamiast walczyć z nimi możesz je zaakceptować.
Wiem, wiem, łatwo mówić.
 
Czym może być ta akceptacja?
Może być na przykład tylko poczuciem emocji, bez automatycznej, spontanicznej reakcji.
Skoro pojawia się lęk, to automatycznie pojawia się chęć wycofania z sytuacji, uniknięcia czegoś dla nas niekomfortowego.
A może zamiast działać instynktownie, tak, jak dotychczas spróbujesz odroczyć swoją reakcję, dasz sobie czas na zastanowienie się jak możesz inaczej zareagować? I wybrać inny sposób poradzenia sobie?
Ważne, aby pamiętać, że emocje nie pojawiają się tak po prostu – nasze uczucia pojawiają się pod wpływem myśli, które mamy w głowie. Nasze nastawienie, nasze myśli, nasze obserwacje i oceny powodują, że pojawiają się i te pozytywne i negatywne stany emocjonalne.
 
Pierwszym krokiem do tego, by z uczuciami się zaprzyjaźnić, to obserwacja siebie, nazywanie ich, łapanie w momencie odczuwania. Wyłączmy „autopilota”, a zacznijmy zastanawiać się, jakie emocje się w nas pojawiają i z jakich naszych myśli wynikają.
 
 
Sylwia Lipińska-Wycisk

Kilka słów o emocjach

14 marca 2021